Siema! :) Pomorski Bulldog

Tutaj się witamy...

Siema! :) Pomorski Bulldog

Postautor: Kwiatekbulldog » 27 sie 2017, 22:36

Siema!
Mam na imię Łukasz, ale wołają na mnie KwiAteK :)
25.08.2017r. zakupiłem swoją pierwszą "poważną" maszynę w wieku 25lat =D
*Krótka historia*
Zawsze marzyłem, o posiadaniu własnego jednośladu.
Ponad dwa lata temu to marzenie wzięło górę i tak zakupiłem Simsona S51, którego psułem(uważałem, że się znam na mechanice) i którego naprawiałem(od wymiany elektryki, ustawianie zapłonu, regeneracji zawieszenia etc.).
W końcu po dwóch latach zmagań w pojedynkę doprowadziłem simsona do stanu, w którym mogę bezpiecznie go użytkować na drodze:)
Po zarejestrowaniu, ubezpieczeniu i zrobieniu przeglądu, zacząłem jeździć po mieście i okolicznych wsiach :P Zachwyt w oczach ludzi, którzy znali tę maszynkę - bezcenny :)( na pomorzu są może ze 3 simsonki, które jeżdżą :)
Uznałem, że simson to również dobra baza do nauki na przyszłość idąc drogą jednośladów. Jeżdżąc kilka miesięcy czy to dla relaksu i szpanu na mieście, czas by wyruszyć kawałek dalej.
Pomysł był by zwiedzać nadmorskie miejscowości wzdłuż naszego wybrzeża. Jednorazowo udało mi się pokonać ponad 250km. Podróże na simsonie są mieszane, gdyż raz gdzie dużym motocyklem byłby problem zaparkować, wjechać itp. simsonek dawał radę bez najmniejszego problemu, oraz to przyjemnie pykanie dwusuwa wśród tłumu ludzi, którzy uśmiechają sie na widok takiego pyrdka :P
Problemem była oczywiście prędkość na drogach wojewódzkich,których czasem nie dało się ominąć, a prędkość była zależna od nachylenia drogi i wiatru prującego prosto w ryło. Problemem był również komfort, gdyż jestem troszkę za wysoki na szerszenia, a siedzisko swoje lata świetności ma dawno za sobą.
Po tych wojażach kolejnym marzeniem było posiadać prawdziwy motocykl :)
Jeżdżąc dalej simsonem do pracy w bezdeszczowe dni oraz dla fun'u szukałem swojej ukochanej machiny.
Zaczeło się od KTM 640lc4 supermoto, myślałem, że będzie najbardziej zbliżony do simsona, lecz remonty tych jednostek mnie delikatnie odepchnęły(w końcu mam simsonka do dłubania).
Dalej spodobały mi się hondy cbr600f4i. Wszędzie pierw kierowałem się wzrokiem, później opiniami i danymi technicznymi motocykla. Honda też odpadła, ponieważ nie szukałem, ni to ścigacza, ni to crusera, enrudo/crossa, a turystyczno-szosowe średnio mi się podobały.
Po kilku innych modelach, które przykuły moją uwagę, kolega z pracy powiedział bym zobaczył oferty faceta, który kilkadziesiąt kilometrów od domu sprowadza i sprzedaje motocykle.
No i padło na BULLDOGA. Kilka razy przewinęła mi się ta oferta, ale o dziwo nie wchodziłem dalej na ofertę by przyjrzeć się zdjęciom i opisowi. Gdy już obejrzałem ofertę, zakochałem się(nie dosłownie ale wiecie o co chodzi:))
Telefon do faceta w piękny dzień i jadę na simku do niego.
Kij, że nie odbiera, ale jadę zobaczyć w sumie to pierwszy motocykl. Zapach świeżo koszonego zboża, pusta droga, uśmiech na twarzy i jadę zobaczyć tego potwora. Dupa. Zamknięte.
Napisałem do gościa, on odpisuje po kilu dniach, że będzie po 20.08.
Nic dziwnego myślę, w końcu okres urlopowy. W sklepie motoryzacyjnym, w którym zaopatrzyłem się w swój pierwszy budżetowy kask, oraz rękawice, upewniłem się, że facet może być na urlopie.
Dowiaduję się w jakich godzinach można zobaczyć jamaszkę. Pogoda oraz praca delikatnie to mi uniemożliwiały oględziny, byłem również przekonany, że ktoś może w każdej chwili kupić psine. Między czasie czerpałem wiedzę na temat machiny jak reksio szynkę.
Nadszedł dzień oględzin. Po przeczytaniu i obejrzeniu poradników na temat zakupu używanego motocykla udawałem, ale bez przesady, że się znam na rzeczy bardzo dobrze. Co z tego, że jedynie co ujeżdżałem swojego simson i mz etz150 kumpla(który, również zakupił swojego bydlaka(mz) po zajawce jaką złapał jeżdżąc simsonem). Rok belgardy 2002 i wiedziałem, co w tym modelu występuje jakie malowanie sety itd. więc tu zabłysnąłem. Ale przejażdżka dopiero po wyłożeniu gotówki na stół. Dla mnie to była nowość, co prawda czytałem o tym w opisach ogłoszeń, przede wszystkim miałem do czynienia z jazdą testową autami, gdzie nie trzeba było wykładać gotówki na ladę. Przyjdzie amator jak ja i nie daj boże wyłoży się na przelocie i zniszczy motor(motor motocykl dla mnie to jeden pies =D). Maszyna zniszczona pieniędzy nie ma.
Przy oględzinach byłam mocno spięty. Nie mam zamiaru porównywać tu simsona do tej bestii ale czułem z daleka moc bulldoga no i ciężar, który był największym wyzwaniem. Sam waże ledwo 65kg i stąd te obawy. Sprzedawca mnie szybko uspokoił i mówił, żebym śmiało wsiadał i zobaczył jak się w tym siedzi. Powiedział, żebym odpalił posłuchał itd. Nie miałem z tym, żadnego problemu patrząc na moje praktycznie zerowe doświadczenie z takimi maszynami. Na następny dzień załatwiłem pieniążki i jazda.
Szybko wyczułem sprzęgło sprawdziłem światła i poszedł. Kawałek dalej sprawdzam jak zachowują się hamulce, żebym później się nie zdziwił :P Jazda testowa - WOW pod każdym aspektem.
Aż nie miałem do czego się przyczepić. Delikatna negocjacja w cenie. Podpis i bulldog jest mój!
Co prawda bez tablic i lada chwila musiałem szykować się do roboty, więc transport ze strony sprzedającego w cenie. Szybko poszło i po krótkim czasie bulldog na podjeździe.
Następnego dnia niestety nie miałem czasu by go nawet odpalić. Dopiero dwa dni później czas i POGODA, pozwoliły wyjechać na kawałek rzadko uczęszczanego asfaltu pozwoliły zapoznać się z maszyną sam na sam. W tym zapoznaniu pomagał, również przyjaciel, któremu nie mogłem odmówić przejażdżki bulldogiem :)
Podsumowując, piękna, mocna i komfortowa bestia:)
Powoli zbliża się koniec sezonu, ja bez prawa jazdy na motocykl, ciuchów, i rejestracji mogę powiedzieć, że warto. Mam teraz motywację by pracować ciężej aby zrobić prawo jazdy, wyposażyć się w porządne ciuchy na motor i dbać o Bulldoga:)
Wpłata na utrzymanie forum w tygodniu, oraz tłumaczenie i rejestracja jako pierwsze kroki to legalnego i bezpiecznego poruszania się po drogach będą za mną:)
LwG
Kwiatekbulldog
 
Posty: 15
Rejestracja: 25 sie 2017, 23:02
Lokalizacja: Słupsk
składka: 2017

Re: Siema! :) Pomorski Bulldog

Postautor: krzemień » 31 sie 2017, 11:39

Witamy i gratulujemy wyboru :)
V2 Power
Awatar użytkownika
krzemień
 
Posty: 687
Rejestracja: 02 cze 2009, 20:16
Lokalizacja: Płock
składka: 2018

Re: Siema! :) Pomorski Bulldog

Postautor: Sylwek7 » 06 wrz 2017, 21:11

Ależ kolaborant. Czytam jak rozdział książki o Macierewiczu ;)

BT to dobry sprzęt. Zrób kat. A, pojeździj. Zobaczysz że ani w nim mocy, ani hamulców, wieje strasznie, nie ma paliwowskazu ale cała reszta jest po prostu genialna. Sam przesiadłem się na coś innego ale z sentymentem wracam do BT. Szczególnie Pysora wydechów ;)
Sylwek7
 
Posty: 789
Rejestracja: 23 lip 2012, 18:51
Lokalizacja: Tarczyn
składka: 2012


Wróć do Powitalnia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron